Pierwsze bóle

Tak już jest, że uprawianie dowolnego sportu wiąże się z ryzykiem kontuzji. Drobne urazy są nieuniknione i przydarzają się wcześniej czy później, więc przygotowanie się na nie jest rzeczą mądrą. Odrobina rozumu pozwoli doświadczać ich rzadziej i nie pozwolić im przerodzić się w coś niebezpiecznego

 

 

Powrót

 

>> Większość kontuzji powstających podczas biegania jest niegroźna dla zdrowia i szybko mija - pod warunkiem że nie próbujesz ich przeciążać biegając dalej. Nie staraj się więc trzymać założonego planu treningów jeśli Cię boli - lepiej odpuść sobie i zacznij za jakiś czas. Zaczynając po przerwie nie wracaj do takiej samej intensywności ćwiczeń, lecz do trochę niższej i podnoś ją powoli. Jeśli problemy się utrzymują zgłoś się do lekarza (najlepiej sportowego).
Istnieje kilka problemów z organizmem, które należą do stałego repertuaru doświadczeń początkujących.

Postaram się je krótko opisać:


Skurcze mięśni i kolka (też skurcz z resztą)

>> Pierwszy problem nowicjusza. W ten sposób któryś z Twoich mięśni - Twój najsłabszy punkt - prosi Cię: "zwolnij!". Zrób to i stopniowo buduj jego wytrzymałość.
W celu pozbycia się nieprzyjemnego kłucia możesz spróbować zmiany rytmu oddychania lub tempa biegu. Czasem pomaga też oddychanie mięśniami brzucha (rozluźnia przeponę w której powstała kolka), krążenia ramion bądź uciskanie bolącego miejsca.
Przyczyną powstawania kolki może być też posiłek zjedzony przed bieganiem. Jeśli podejrzewasz że tak jest, to eksperymentując znajdź pokarmy, które nie powodują u Ciebie takich objawów. Pamiętaj, że posiłek zjedzony 3 - 4 godziny wcześniej nie ma wpływu na powstawanie kolki ponieważ jest już wchłonięty.
Uwaga: kłucie w korpusie może być też znakiem poważniejszego problemu, jak zapalenie wyrostka lub nerki czy choroba serca. Nie panikuj, ale jeśli kłucia się powtarzają, zbadaj się dla własnego bezpieczeństwa.

Odciski
>> Tworzy je płyn gromadzący się pod skórą aby chronić mocno uciskane miejsca. Mogą być bolesne i zmusić Cię do zatrzymania podczas treningu lub, co gorsza, zawodów. Na szczęście z czasem stopy przyzwyczajają się do obciążeń i problem zanika.
Jeśli tak się nie dzieje, to prawdopodobnie przyczyną są buty (za nowe, za stare lub źle dobrane). Aby zminimalizować powstawanie odcisków staraj się mieć zawsze suche stopy, używaj dobrych skarpet i wkładek, a przede wszystkim uważnie wybieraj buty. Jeśli już Cię boli wybierz się do apteki. Możesz tam kupić plastry i inne środki na odciski. Gdybyś nie dawał sobie rady ostatnią deską ratunku pozostaje oczywiście lekarz.

Zakwasy

>> Tego też nie unikniesz. Ambitny biegacz będzie z nimi dobrze zaznajomiony. Powstają w wyniku nadmiernego wydzielania kwasu mlekowego w mięśniach nie przyzwyczajonych do wysiłku (a także przyzwyczajonych do innego lub innej jego ilości). O ile powstawanie tego kwasu jest rzeczą normalną (i potrzebną do budowania kondycji) to jeśli utworzy się go za dużo, mięśnie bolą. Czasem bardzo.
Aby uniknąć ostrych zakwasów, trzeba biegać zgodnie ze swoimi możliwościami, a nie ambicjami. Jeśli jednak już się przytrafią, można przyspieszyć ich zanikanie chłodząc bolące partie ciała (wodą, lodem, a nawet mrożonymi truskawkami z lodówki) bezpośrednio po wysiłku. Doskonale pomaga masaż (zwłaszcza fachowy: taki zawsze działa świetnie). Później można stosować gorące kąpiele i rozgrzewające maści, które jednak działają bardziej przeciwbólowo niż leczniczo.

Artykuł dzięki uprzejmości autorów portalu bieganie.pl.